Kowal zawinił, burmistrza powiesili – czyli sprawa Alei Piłsudskiego

To odrobinę zmodyfikowane powiedzenie świetnie ilustruje sytuację związaną z remontem Alei Piłsudskiego. Ktoś inny zlecił idące w wolnym tempie prace, ktoś inny dostaje za to po uszach. A zatem Drogi Czytelniku! Jeśli obwiniasz za to urząd miasta, pod niewłaściwy adres kierujesz słowa krytyki. Remont Alei Piłsudskiego zleca i przeprowadza rząd, a nie nasz samorząd.

Wystarczy otworzyć pierwsze z brzegu internetowe forum, żeby dowiedzieć się, co o modernizacji głównej arterii sądzą mieszkańcy. Nikt się nie spodziewał, że tempo prac będzie – delikatnie mówiąc – żółwie. Łatwo poszło sfrezowanie fragmentu nawierzchni wschodniej nitki, ale potem zrobiło się jakoś pusto na placu budowy. Kto jest winien? Dlaczego nic się nie dzieje? Dla niezorientowanego – to proste. Skoro droga idzie przez środek miasta, to na pewno prace realizuje urząd miasta. Nic bardziej mylnego…

Na chwilę cofniemy się w czasie. Mamy jesień 2014 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), państwowa instytucja, podpisuje umowę na wykonanie obwodnicy Marek. Podstawowym zadaniem jest budowa trasy, która uwolni nasze miasto od tirów. Ale wśród innych zapisów jest także remont Alei Piłsudskiego. To zadanie ma wykonać włoskie konsorcjum na czele z Astaldi (swój fragment obwodnicy wykonało o czasie). Gdy w grudniu 2017 r. obwodnica staje się przejezdna (choć nadal nieukończona), rozpoczynają się przygotowania do remontu Alei Piłsudskiego. Dodajmy – w dość ograniczonym zakresie. Włosi mają sfrezować stary asfalt, ułożyć nowy i dać długą gwarancję. I tu zaczynają się schody. Okazuje się, że kanalizacja deszczowa wymaga naprawy, a mosty na mareckich rzekach – gruntownego remontu. Zamiast szybkiego układania asfaltu – mamy rozgrzebane studzienki deszczowe.  Północna część Marek ma zwężoną drogę, na której niewiele się dzieje.

– Też się tym martwimy. Przychodzą do nas mieszkańcy Marek i przedsiębiorcy, którzy uskarżają się na tempo prac. I trudno im się dziwić. My – jako urząd miasta – możemy tylko  interweniować w GDDKiA i to robimy – podkreśla Dariusz Pietrucha, wiceburmistrz Marek.

Tak było m.in. na samym początku robót. Mieszkańcy Strugi alarmowali, że remont Piłsudskiego odcina im dostęp do przedszkola, szkoły katolickiej i kościoła. Po interwencji – dojazd został zabezpieczony.

– Teraz w rozmowach z GDDKiA regularnie podnosimy temat przyśpieszenia prac, a także ich realizacji w sposób jak najmniej kłopotliwy dla mieszkańców – mówi Dariusz Pietrucha.

Najtrudniejsze chwile są przed nami. Gdy piszemy te słowa, zamknięta jest wschodnia nitka alei – od Ciurlionisa w stronę Radzymina. Remont dopiero dojdzie do centrum.

– Zwracamy uwagę, żeby najpierw zrealizować do końca jeden etap prac, a dopiero zabierać się za drugi. Nie chcemy sytuacji, w której nic się nie dzieje na północy miasta, a wykonawca chce zamknąć kolejny fragment. Takie stanowisko wielokrotnie przedstawialiśmy GDDKiA – zaznacza Dariusz Pietrucha.

Kiedy skończy się remont? W mediach początkowo krążył termin sierpniowy. Ale można go między bajki włożyć. Pod koniec lipca burmistrz spotkał się (kolejny raz) z szefami GDDKiA. Po spotkaniu napisał na FB, że do połowy sierpnia GDDKiA i włoski wykonawca ustalą zakres robót dodatkowych, których konieczność pojawiła się po rozpoczęciu frezowania arterii. Dopiero wówczas  będzie też znany termin zakończenia robót.

Cześć Czytelników zauważy (i słusznie), że miasto chciało realizować remont Piłsudskiego. Wyjaśnialiśmy to w poprzednim numerze „Ekspresu”. Do zawarcia formalnego porozumienia z GDDKiA  w tej sprawie (mimo bardzo przychylnej atmosfery z obu stron) nie doszło. Powodem były kwestie finansowe.

– Nasze szacunki znacząco odbiegały od wyceny potencjalnego wykonawcy. W odpowiedzialności za budżet miasta musieliśmy podjąć decyzję – czy budować szkoły dla dzieci, czy remontować Piłsudskiego. Wybór był oczywisty. Dlatego teraz stawiamy szkołę przy Wspólnej, rozbudowujemy szkołę przy Szkolnej i stawiamy dwa przedszkola – podkreśla Dariusz Pietrucha.

Czy więc Aleja Piłsudskiego się nie zmieni?

– Zmieni się w kolejnej kadencji. Otrzymaliśmy unijne dofinansowanie do budowy dróg rowerowych wzdłuż Piłsudskiego. Prace będziemy realizować w kolejnych latach – podkreśla Jacek Orych, burmistrz Marek.

Przemysław Lis

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s