Amnezja pretendenta do fotela burmistrza

Czy można głosować za, a opowiadać, że jest się przeciw? Otóż można! Papier wszystko przyjmie, ale to, co na papierze trzeba skonfrontować z faktami, aby mieć pełną wiedzę na temat poglądów i poczynań kandydata.

Stary nowy dług

Tomasz Paciorek, bo o nim tu mowa, jest zatroskany o finanse miasta. Powiela informacje jakoby Marki były jednym z bardziej zadłużonych samorządów w Polsce i winą za to obarcza swojego konkurenta Jacka Orycha.

A jaka jest prawda? Marki nie są w pierwszej dziesiątce, ba, nie są nawet w pierwszej setce najbardziej zadłużonych gmin. Zajmujemy w tym rankingu 297 miejsce. Zastanawiające jest jednak to, że Tomasz Paciorek dziś bije na alarm, że miasto się zadłuża. Niestety, zapomniał już, że w poprzedniej kadencji jako radny głosował za zwiększeniem długu miasta o ponad 50 mln zł popierając emisję obligacji komunalnych zaproponowaną przez ówczesnego burmistrza Janusza Werczyńskiego na bardzo niekorzystnych warunkach spłaty.

Marki – wieś, czy jednak część Warszawy?

Tomasz Paciorek z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy Marki lata temu miały sielankowy charakter. Trudno wyczuć o co, dokładnie w tym przekazie chodzi. Czy o bagniste drogi zamiast asfaltowych ulic z chodnikami i latarniami, czy o asfaltowe boiska przy szkołach zamiast tych ze sztuczną nawierzchnią, czy o kolejkę marecką zamiast kilku linii autobusowych ZTM i pierwszej strefy biletowej. Jedno jest jednak pewne: te wspomnienia i próba przekonania wyborcy, że będzie walczył o zapewnienie małomiasteczkowego charakteru naszego miasta i bronił Marek przed osiedlaniem się nowych mieszkańców mają się nijak do tego, że w jednej z poprzednich kampanii samorządowych otwarcie deklarował, że jest zwolennikiem przyłączenia Marek do Warszawy!

paciorek na stronę msg

Nowy nie znaczy przyszły

Tomasz Paciorek wielokrotnie popierał działania mające na celu zachęcenie nowych mieszkańców do płacenia podatków w Markach, m.in. poprzez akcję „Tu mieszkam, tu płacę podatki, tu zyskam nowe inwestycje”. Jednak dziś w swoich materiałach uważa, że sformułowanie „nowi mieszkańcy” używane przez burmistrza Orycha należy interpretować jako „przyszli mieszkańcy”. Stwierdza, że obecna polityka skierowana jest nie do obecnych, ale do przyszłych mieszkańców Marek. Ile trzeba mieć w sobie złej woli, żeby nie zauważyć, że z pierwszej strefy biletowej ZTM nie korzystają tylko przyszli mieszkańcy Marek, ale wszyscy obecnie markowianie? Ile trzeba mieć w sobie ignorancji, by nie zauważyć, że nasze szkoły i przedszkola pękają w szwach, dlatego tak bardzo potrzebne i wyczekiwane były inwestycje w bazę oświatową, by to nasze dzieci tu i teraz mogły się uczyć w godnych warunkach, a nie dzieci osób, które kiedyś być może się sprowadzą do Marek. Za czasów rządów Wspólnoty Samorządowej, czyli ugrupowania, z którego startuje, nie powstało ani jedno nowe miejskie przedszkole, ani szkoła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s