O energii słonecznej słów kilka

Fotowoltaika i panele fotowoltaiczne (PV) – obydwa słowa znalazły się w użyciu od niedawna, ale żeby zrozumieć o czym mowa, musimy zdać sobie sprawę z pewnych historycznych już zaszłości, które wpłynęły pośrednio lub bezpośrednio na dzisiejszy stan wiedzy ludzkości o pewnych występujących w przyrodzie zjawiskach – takich jest choćby prąd. Człowiek z nim obcował przez wiele stuleci nie wiedząc nic o nim, ale okres oświecenia, a szczególnie XVIII i XIX wiek, a zwłaszcza rywalizacja na przełomie XIX i XX wieku pomiędzy Edisonem – uważanym za ojca prądu stałego i Teslą – odkrywcą prądu przemiennego, spowodowały lawinę odkryć idących wprost do tego, co dzisiaj mamy na wyciągnięcie ręki, a co do niedawna wydawało się czymś niemożliwym.  Warto wiedzieć, że Tesla ma w USA, gdzie migrował z Serbii, ponad 150 różnych patentów. Wiele z nich do dzisiaj nie jest wciąż zrealizowanych  –  podobnie jak silnik na prąd przemienny, który nie emituje tylu zanieczyszczeń, co tradycyjny szczotkowy dotąd stosowany powszechnie, nigdy nie byłby lansowany gdyby nie ta chwila. Dzisiaj w dobie czystego życia, ekologii, mody na zielone wczasy, odnawialną energię wynalazki Tesli doczekały się wykorzystania i powszechnego użycia. Gdyby biedny Tesla dożył tych czasów byłby multimilionerem. Co jeszcze nam zostawił Tesla? Oto 6 najpowszechniej dzisiaj znanych jego patentów: 1. Prąd przemienny.  2. Transformator rezonansowy. 3. Bezprzewodowy transfer energii elektrycznej. 4. Radiotechnika i zdalne sterowanie. 5. Promienie X. 6. Turbina talerzowa.

Nie mielibyśmy telefonów komórkowych, dronów, satelit, radio, RTG, i wielu innych rzeczy opartych na geniuszu Tesli. Wszystkie one jednak potrzebują dużo prądu i żeby dzisiaj mogły działać, problemem staje się już nie tylko wyprodukowanie energii elektrycznej, ale zrobienie tego tak, aby nie niszczyć środowiska, w którym człowiek żyje. Chyba wszystkie wojny nie przyniosły tyle zniszczenia, co konsumpcyjny styl życia człowiek lansowany od lat 50 minionego stulecia. Chcemy jednak czystego świata dla naszych dzieci i wnuków, nie rezygnując z tego komfortu jaki już mamy: klimatyzacja, nawilżacze powietrza, ogrzewanie podłogowe, ciepło w domu zimą a chłód latem. Do niemal wszystkich tych rzeczy potrzebujemy coraz więcej prądu, czy to wprost z sieci, czy to spakowanego w baterię lub przenośne zasilacze, zwane power bankami.

Genialnym wynalazkiem stały się naśladujące wprost naturę panele fotowoltaiczne, które pobierają energię z naszej wielkiej lampy świecącej nam niemal cały rok – Słońca. Taka Jerozolima – najbardziej słoneczne miasto świata – ma ich aż 286 kiedy świeci słońce po 16 -18 h na dobę wydzielając ogromne ilości światła i ciepła. Światło – podobnie jak prąd – jest falą i tę dało się okiełznać „chwytając” w coś, co nazywa się panelem, a stąd przez odpowiednie przetworniki zwane inwerterami, falownikami prąd jest przesyłany do każdego urządzenia w domu lub w zakładzie produkcyjnym, lub użyteczności publicznej (piekarnia, zakład ślusarski, szkoła, szpital, itp.). Najstarsze panele zdemontowane niedawno w Japoni, po 37 latach wciąż pobierały w 87% światło, ale uznano, że to za mało ponieważ najnowsze tego typu urządzenia potrafią nawet oddawać więcej jak pobrały energii słonecznej. Najnowocześniejsze mają wydajność 335 kWpików, a są już i takie, które mają 380kWp.

Wszystko to sprawia, że technika odkrywa tajemnice natury, a my w prosty sposób możemy korzystać z tego, co od stworzenia świata działa tylko człowiek nie umiał tego użyć. Dlatego tak ważne, że rodzą się ludzie tacy jak Tesla. Jednak potrzebna jest też strategia i polityka innych, aby uszanować zasoby ziemi, które się gwałtownie kurczą, a niektóre kopaliny prowokują nawet wojny, jak ta w Jugosławii znana nam wszystkim, bo odbywała się na oczach całej Europy i świata. PV pokazują nam nowy sposób pozyskiwani prądu i życia w pokoju ze stworzonym światem naturalnym, ale i ludźmi bez obaw, że nagle czegoś zabraknie. Polska znajduje się w obszarze, gdzie ok. 2/3 powierzchni ma znakomite nasłonecznienie, a jakość promieni słonecznych daje większy efekt niż w Hiszpanii, Portugalii lub Grecji. To zdumiewające, jak wielkie mamy szczęście mieszkając w Polsce na Mazowszu, a zwłaszcza w Markach. Nawet drzewa nie są przeszkodą ponieważ są konwertery, które maksymalizują efekt świetlny słońca i nie wyłączają szeregu paneli, ale pozwalają na maksymalne wykorzystanie całej instalacji.  Widziane powszechnie już fermy, panele na dachach w Europie, Afryce, Ameryce Północnej  i Południowej stają się coraz powszechniejsze i u nas w kraju.

Coraz więcej osób świadomych ceny, jaką płacimy i dosłownie wysokości rachunków za prąd nie chce rezygnować z urządzeń, ale szuka rozwiązań, które mogą zminimalizować ich wydatki lub ograniczyć do minimum tak, że nie muszą mieć świeczek w zapasie w domu. Instalacja fotowoltaiczna może być dostosowana do małego gospodarstwa domowego, które zużywa i potrzebuje 3-6 kWh mocy, jak i dla firm, które zużywają 50 – 100 kW i więcej prądu. Można dokładnie dobrać zestaw do potrzeb konkretnej firmy lub rodziny i jest kilka firm o dobrej renomie na rynku polskim dających gwarancję na instalację PV od 15 do 25 lat. Podobnie jak w motoryzacji samochód, który nas będzie woził do pracy może kosztować 30 000 zł ale i taki, który może kosztować 1 000 000 zł. Oczekiwania i wymagania konkretnych osób mogą być zaspokojone. O wszystkich sprawach i szczegółach będziemy informować w kolejnych artykułach poświęconych  temu zagadnieniu w sposób maksymalnie przystępny dla każdego czytelnika. W redakcji jest kontakt do nas, jeśli ktoś już wie, że chce być częścią tego, co nazywamy źródłami energii odnawialnej. Stajecie się absolutnymi pionierami i podobnie jak Tesla stajecie w pierwszym szeregu ludzi otwartych na nowe. O nim mówiono – pogromca piorunów i są takie zdjęcia gdzie niewzruszenie siedzi a po jego obu stronach wybuchają pioruny.

Mawia się, że nie zawsze nowe jest przyjacielem starego ale jak wspomnieliśmy rzecz jest stara jak świat – słońce świeci od zawsze nad ziemią, a prąd oswojony przez Edisona i Teslę jest na usługach ludzkości, a pierwsza żarówka wciąż nieprzerwanie świeci. PV to bardzo szerokie zagadnienie i rzucamy tylko tym artykułem odrobinę światła na to co się pod tym kryje. Powszechność i świadomość ogółu zawsze wpływała na cenę produktu, który był luksusowy pierwotnie i  dostępny dla elit. Widzieliśmy to na przykładzie na naszych oczach telefonii komórkowej i jej rozwoju tak eksplodującym, ze dzisiaj każdy go może mieć, obsłużyć, a świat stał się nagle globalną wioską, bo informacja, czy wiadomość w ciągu zaledwie minuty obiega wszystkie kontynenty wysłana z małej komórki telefonicznej. Podobnie będzie z PV i problemem prądu – jego niedobory i wysokie ceny mogą nagle zniknąć, a w naszych portfelach zostanie sporo środków, które na pewno każdy z nas będzie dobrze wiedział na co przeznaczyć. Nie oszukujmy się i nie łudźmy, dzisiaj PV są dostępne już dla wszystkich w różnej jakości i mają swoją cenę, nawet te z Azji, ale im więcej nas będzie zainteresowanych ich posiadaniem u siebie, cena będzie spadać. Warto wiedzieć i warto mieć już teraz je u siebie, bo to jest coś więcej jak oszczędność. To troska o nasze jutro Ziemi i człowieka na tej planecie! O nas samych!

Krzysztof Wójcik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s